2011-01-08 18:57:39 napisał/a:
Dzień przed dostarczeniem paczki telefon do odbiorcy czy będzie ktoś w domu żeby odebrać paczkę ewentualnie zaufany sąsiad.Zaoszczędzi się w ten sposób drogi i czasu,bo zdarza się że w domu może nikogo nie być.
Planowanie trasy;
Stworzyć sobie taki program komputerowy,który ułatwi nam pracę (wyliczenie trasy na dany dzień)tzn,żeby przesyłki były dostarczane od najdalszego do najbliższego potencjalnego odbiorcy.Wtedy każdy na dany dzień dostanie przesyłkę do ręki,po wcześniejszym zawiadomieniu telefonicznym od kuriera w trasie za ile będzie na miejscu.Zawsze miła obsługa choć by klient był nie w sosie,pamiętajmy że jeszcze może nas kiedyś polecić.Ja czasami gdy wracałem z trasy nie za późno,to ładowałem samochód na następny dzień,tak by następnego dnia wyjechać wcześnie i przed korkami być u pierwszego odbiorcy.Gdy wracałem z trasy późno magazyn był zamknięty wiec auta nie byłem w stanie załadować,ale wszyscy klienci byli zadowoleni z terminu dostawy.Kasę albo brałem ze sobą,albo zostawała w kasetce w aucie do następnego dnia.Mieliśmy równocześnie zamontowane czujniki,i w każdej chwili biuro widziało gdzie jest auto,wiec o sciemie nie było mowy.Zawsze było dwóch kierowców wiadomo,dzwoni ten co w danej chwili nie prowadzi samochodu,a gdy nie robiliśmy pauzy na obiad,bo woleliśmy wcześniej skończyć,albo żeby się w ogóle wyrobić,to dopisywaliśmy pól godziny do trasy,bo to była stawka godzinowa.Wydaje mi się że stawka godzinowa jest jak najbardziej wskazana.Kurierzy wymieniali się czasami trasami po to by porównać wyniki jednych z drugimi,i mieć dodatkową kontrolę na nimi.Od zamożniejszych klientów czasami były napiwki.Moje zarobki to 1500 euro i 200 z napiwków miesięcznie za pracę kurierską od poniedziałku do piątku.W Polsce powinienem zarobić za te samą pracę 5 dni w tyg.minimum 1700 złotych miesięcznie plus refundowany dojazd do pracy.Oczywiście zarobki mogły by się nieco wahać,w zależności od godzin pracy i danego regionu,pozdrawiam!





