2011-01-14 23:26:32 napisał/a:
Witam, w szczególności Pana Radosława (do niedawana Radka),
Cieszę się, że trochę zmienił Pan ton swoich wypowiedzi na bardziej wyważony i zasługujący na merytoryczną odpowiedź… ocenę Pańskich intencji i pobudek pomijam, bo dla większości są oczywiste.
Będzie pewnie długo, więc z góry przepraszam, ale mam nadzieję, że merytorycznie - po kolei:
„…w formularzu pole wyboru termin dostawy i domyślnie NextDay a wyświetal się nie wiadomo po co 170 ofert ze wszystkimi zastrzeżenia godziny doręczeni do 12 do 9 do 0 i po co to? (…)Chce wycenić kopertę na nastepny dzień to poproszę następny dzeń jak będe chciał na 9:00 to zaznaczę i wtedy tylko oferty z zapytania. a tak bzdura wyskakuje wszystko i po kilka ofert jednego brokera pomieszane na zmianę w zależności od ceny. Haos ale to moje zdanie”
Chaosu wg mnie nie ma: usługa do 12:00 czy 9:00 jest również doręczeniem na następny dzień. Dzięki temu Użytkownik może bezpośrednio, na jednej stronie zauważyć, że wystarczy dołożyć np. 8zł czy 10zł i tę samą paczkę może wysłać z gwarancją zastrzeżenia godziny. Inny aspekt to taki, że niektórzy brokerzy oferują usługę terminową tańszą niż inne firmy bez zastrzeżenia godziny i korzyść dla Użytkownika taka jak wyżej. Powiem więcej – jedna z ofert brokera do 12:00 (UPS Express) w pewnym przedziale wagowym jest tańsza niż taka sama oferta bez zastrzeżenia godziny czyli (UPS Standard). Wynika z tego, że taki sposób prezentacji ofert ma swoje uzasadnienie. A jak kogoś to nie interesuje, to robi tak jak Pan pisał – przegląda pierwszych 5 ofert i rzekomego „chaosu” nawet nie zauważa.
„z tego co pamiętam to stawki były nie tylko za przekierowanie zamówienia ale również za wyświetlenie wizytówki, cennika , oferty itp. Także jeden klient który wszedł na kurierem.pl klikając w całą wizytówkę i na końcu zamów zjadał około 1,50”
Zawodzi Pana pamięć. Nie jest tak jak Pan pisze – stawki są wyłącznie za przekierowanie i Pańskia symulacja ma się nijak do rzeczywistości.
„Dla nas w każdym razie nie do przyjęcia”
01-12-2010 napisał Pan do mnie, m.in: „(…)dzisiaj zapłacę jak będę robił pobrania to wrzuce Ci ten przelew. Akceptacja stawek jest po prostu umknęło to mojej uwadze.(..)”
Czyli znowu słaba pamięć. Zaakceptował Pan stawki, więc proszę nie sugerować, jakoby;) to było powodem zaprzestania prezentacji Pańskiej firmy. Co więcej chciał Pan nawet zapłacić już 01.12 czyli „z góry” mimo, że proponowane przeze mnie warunki zakładały płatność z dołu. To pokazuje, że mimo tak słabej oceny porównywarki jednak bardzo Panu zależało na obecności w niej. Ostatecznie Pan nie zapłacił tylko dlatego, że nie chciałem przyjąć od Pana żadnej wpłaty (i tym samym zobowiązania do współpracy) dopóki nie ureguluje Pan spraw ze swoimi Klientami zwłaszcza w zakresie zwrotów pobrań. Przypomnę, że był to okres w którym obaj mieliśmy sporo interwencji dotyczących Pańskich rozliczeń z Klientami.
07-12-2010 w jednym z kolejnych maili napisał Pan: (…)Chciałem to zrobić według kolejności którą poleciłeś sam. Kasę mogę wpłacić w każdym momencie (…)
Na co otrzymał Pan moją odpowiedź: „Radku, mi żadnej kasy nie wpłacaj - nie jestem w stanie w żaden sposób promować ofert, które generują takie skutki” – skutki w kontekście ówczesnej sytuacji na forum oraz licznych interwencji kierowanych bezpośrednio do mnie z prośbą o pomoc w odzyskaniu pobrań, czy wręcz z pretensjami, że promuję „nierzetelny” (tu padały przeważnie inne określenia) serwis.
Kończąc ten wątek: oferta Pańskiej firmy była najtańsza, generowała wówczas największe zainteresowanie Użytkowników i zaakceptował Pan stawki bez żadnych oporów. Czyli potencjalnie byłby Pan „największym płatnikiem” – mimo tego odmówiłem współpracy, co przeczy Pańskiej tezie, że porównywarka jest zależna od opłat brokerów i reklam.
„I nie tylko dla nas bo niektóre firmy widzę odeszły, niektóre potem wróciły nie znam powodów zmiana podejścia Pana Kamila czy firmom siadły zamówienia. Nie wiem.”
Tak, niektóre firmy nie były zainteresowane, inne potrzebowały więcej czasu do rozważenia „za i przeciw”… tylko jakoś żadne z tych firm nie popadają z tego powodu we frustracje i nie mają powodów żeby „odgrywać się”. Dlaczego? Po prostu mają swoje własne strategie, skuteczne inne kanały prezentacji ofert i pozyskiwania Klientów i pewnie dodatkowy kanał prezentacji uznały za zbędny w momencie kiedy stał się płatny. To zupełnie naturalna sprawa, z tym, że w przeciwieństwie do Pana nikt rozsądny nie pali za sobą mostów w taki sposób jak Pan to od paru dni czyni publicznie. Poza tym oczywiste jest, też to, że nie każda firma odnosi bezpośrednie i wymierne korzyści z prezentacji w porównywarce, gdzie z założenia wszystko opiera się głównie na cenach. Wiele firm do promocji swoich usług używa głównie takich atutów, których porównywarka cen nie może pokazać, bo nie da się ich opisać żadnym algorytmem. Jedne firmy prezentują te atuty w przekazie reklamowym w Kurierem.pl, a pozostałe robią to w innych miejscach czy w zupełnie inny sposób.
„Natomiast ceny reklam uważam odbiegają trochę od rzeczywistości.”
A tu się zgodzę – w rzeczywistości, dla firm współpracujących realny koszt reklamy wygląda inaczej niż ten, który Pan widzi.
„Cena reklamy rośnie a statystyki portalu spadają. Od września cena reklamy AdTaily urosła na tym portalu 3krotnie. Jeszcze niedawno było to 1,99 za dzień a teraz 6,15 przy czym np w grudniu średnia wyświetleń była 1700 a teraz 1400. To oznacza, ze ilość klientów też na portalu spada i spadać będzie”
Sprytna manipulacja z Pana strony - 1,99 było, ale prawie rok temu, wiosną 2010 kiedy liczba użytkowników była 2-3 krotnie niższa niż obecnie. Natomiast we wrześniu było 2,99, więc cena wzrosła 2-krotnie, a nie 3-krotnie. W grudniu było więcej wyświetleń, a teraz mniej… Pan, z takim doświadczeniem w branży i nie wiem Pan, że grudzień to szczyt paczkowy i zainteresowanie usługami i tematyką jest DUŻO większe niż w inne miesiące? Natomiast cały tydzień poświąteczny do Nowego Roku jest wręcz okresem zastoju w branży? Wie Pan o tym doskonale, więc takie porównanie jest już Pańską świadomą manipulacją. Użytkowników oczywiście jest mniej niż średnia w ostatnich dwóch tygodniach przed świętami, ale zapewniam Pana, że w styczniu nie będzie ich mniej niż było w listopadzie. Grudzień pomijam, bo każdy – nawet Pan - wie, że to specyficzny dla branży okres.
„Proszę sprawdzić jak wygląda statystyka wyświetleń reklam na stronie wyników jest blisko o połowę mniejsza czyli zaledwie połowa osób wchodzących na kurierem.pl przechodzi do wyników i wycenia paczki. Dlaczego tak jest? nie wiem może klikają na reklamy na stronie głównej”
Już wyjaśniam: To są dane widgetu z reklamami, a nie strony na której on się znajduje. Natomiast widget ze strony głównej wyświetla się również na innych stronach np. na tej, na forum oraz kilku innych i stąd taka wyraźna dysproporcja między tymi dwoma różnymi widgetami. Pominę już kwestie techniczne, co dokładnie i jak zlicza skrypt, gdzie i przez kogo jest zainstalowany i jakie te czynniki mają wpływ na dokładność danych. A może faktycznie klikają w reklamy na głównej? Czyli znaczyłoby, że nieprawdą jest co Pan pisał w pierwszym poście o rzekomej słabej ich skuteczności – no ale to tylko spekulacje;)
„Portal wygląda jak reklama, na każdym kroku jak nie reklamy google to adtaily albo banerki powciskane wszędzie gdzie się da a jak się nie da to wstawić linka. Inaczej niż jak zaczynaliśmy rozmowy z kurierem.pl w lipcu 2010. Wtedy nie było o tym mowy.”
Od końca: już (czerwiec/lipiec 2010) w pierwszych mailach pisał Pan do mnie tak: „planujemy długofalową kampanię reklamową”, „wykupimy reklamy na kilka miesięcy”, „jakie rozmiary banerów” itp. …więc jak nie było o tym mowy? Owszem, być może pisałem, że nie może być za dużo reklam jednej firmy, ale z pewnością nie wykluczyłem możliwości reklamy.
Mówi Pan, że dużo reklam – kurczę, znowu się z Panem zgadzam:), ale jesienią było ich jeszcze więcej! Głównie dlatego zostały podniesione ich ceny, aby zmniejszyć ich liczbę (cenowa zależność popytu), a jednocześnie zwiększyć ich jednostkową efektywność (z korzyścią dla Reklamodawcy). Swoją drogą, jeżeli jest ich relatywnie dużo, to chyba jednak nie są tak strasznie drogie i nieskuteczne jak Pan próbuje zasugerować swoim konkurentom. Z resztą dwa tygodnie temu, to Pan mnie pytał czy wyemituję reklamę Pańskiej firmy – odmówiłem, czyli jednak miejsce, cena i skuteczność Panu odpowiadają.
„Forum powinno być autoryzowane przez email moim zdaniem, żeby byle kto nie pisał i nie spamował. To tez powinno być zmienione wiele nie kosztuje a jest weryfikacja użytkowników w razie czego.”
Niczego to nie zmieni. Przeciwnie - każdy może założyć w minutę dowolny adres email i rejestrować 5 loginów na forum z różnych adresów. Dopiero każdy spamer i inny szkodnik mówiłby „to nie ja! Przecież jest weryfikacja maili, ja mam inny adres! Proszę sobie sprawdzić”
„I nie będzie Pani Kamilu podejrzeń, że radek_g podszywa się pod różne loginy i będzie Pan mial pewność, ze nikt nie chce Panu zrobic krzywdy.”
A ja Pana nie podejrzewałem, nawet do głowy by mi nie przyszło, że taki wróg anonimowości mógłby zniżyć się do tego poziomu. Zwróciłem jedynie uwagę anonimowej osobie – jak Pan późnej przyznał Pańskiemu pracownikowi – że korzystając z Pańskiego komputera i postępując w ten sposób stawia Pana w niekorzystnym świetle. Pan szybko zareagował i z pewnością nikt już nie ma żadnych podejrzeń.
„w końcu to też narzędzie dla mnie co robia inni brokerzy i nie musze wchodzić do każdego na stronę żeby robić analizy:)”
To jednak porównywarka Kurierem.pl jest na tyle dobra, że może służyć nawet jako narzędzie analizy dla takich profesjonalistów jak Pan? Dziękuję za uznanie.
Tylko jedno „ale” – nie do końca jest tak, że nie wchodzi Pan na strony brokerów. Od kliku dni robi Pan to bardzo intensywnie – wielokrotnie klika Pan w linki do stron konkurencji. Słowa „Pan” używam w uogólnieniu - być może to nie Pański palec leży na myszce czy enterze, tylko Pana pracownika, ale z Pańskich komputerów i Pańskiej inicjatywy. Po co? Odpowiem: Po to aby zafałszować wyniki i zasugerować innym firmom, to co Pan insynuował w pierwszym poście tego tematu, czyli że statystki i rozliczenia nie są rzetelne. Szczególnie upodobał Pan sobie firmy najpopularniejsze, a zwłaszcza jedną, na której od dawna „wieszał Pan psy” m.in. na "forum brokera" (pewnie dlatego, że jej właściciel nie był tam wtedy obecny). Otóż informuję Pana, że to nie przyniesie pożądanego skutku. Być może będę miał więcej pracy przy kontroli (taką ręczną, dodatkową wykonuję regularnie i stąd wiem o procederze), pewnie też zmotywuje mnie to do dalszego udoskonalania całej witryny, a być może nawet zmotywuje to zarówno mnie jak i Partnerów do obustronnie korzystnych zmian w zasadach wzajemnych rozliczeń. Jedno jest pewne Kurierem.pl i Pańska konkurencja – wbrew pozorom – może na tym tylko skorzystać, a Pan tylko stracić resztki sympatii jaką jeszcze do niedawna darzyłem Pana ja i koledzy Brokerzy.
PS. Osoby niezainteresowane tematem przepraszam za poruszanie takich kwestii i w takich długich wpisach na forum publicznym
Pozdrawiam
Kamil Kostrzewa